Sydney od zawsze kojarzy sie nam z malowniczym portem i gmachem opery. Miasto to jest najstarszym i najwiekszym miastem Australii. Zalozone w 1788 roku dzis liczy sobie przeszlo 4 miliony mieszkancow.
 Grajacy Pomnik Pieska Krolowej Lot samolotem z Brisbane do Sydney trwa nieco ponad godzine. W okresie pazdziernik-marzec nalezy dodatkowo pamietac o roznicy czasu. Samo lotnisko jest bardzo blisko centrum miasta, przejazd kolejka to niecale 10 minut. Niestety to raczej drogi przejazd. Za bilet w obie strony placi sie kolo 16$.
Po dotarciu na miejsce nie zaszkodzi zajrzec do miejscowego punktu informacyjnego i przejrzec ulotki. W broszurach promocyjnych mozna znalezc kupony rabatowe na wstep do kilku waznych miejsc. Ja osobiscie rozczarowalam sie troche Sydney. Ulzylo mi kiedy kolejne osoby powracaly z tym samym zdaniem. W zasadzie oprocz kilku wazniejszych miejsc, które należy zobaczyc nie ma wielu atrakcji. Wszystko co nalezy i warto zobaczyc jest w samym centrum. Centrum miasta jest dlugie i waskie a port dzieli miasto na czesc polnocna i poludniowa. Te dwie czesci laczy ze soba most ‘Harbour Bridge’ i tunel.
Po drodze do Opera House warto zajrzec do kilku sklepow w Queen Victoria Building i zrobic sobie zdjecie na tle pomnika jej pieska.
 Government House Potem idac do parku przy którym stoi najwieksza katedra na swiecie, mijamy Sydney Tower. Wjazd na gore kosztuje ponad 25$. Dalej idac ogrodem botanicznym kolo Government House jestesmy juz przy Opera House.
Ja wraz z moimi kolezankami spedzilam reszte dnia na nabrzezu. W ulotce mialysmy kupony obnizajace cene na promy wycieczkowe Captain Cook o 20%. Jest kilka rodzajow przejazdzek poczawszy od godzinnego rejsu wokół portu a skonczywszy na weekendowym rejsie wycieczkowym |  |    | Niestety my mialysmy tylko jeden dzien na zwiedzenie wszystkiego. Kupilysmy wiec bilety na prom do Darling Harbour za 4,5$. Nie było zle. W czasie 20 minut podrozy zdazylysmy wypstrykac cale mnostwo fotek na tle samej Opera House i Harbour Bridge. Plynac blisko Harbour Bridge zauwazylysmy ludzi idacych po moscie, ale nie na wysokosci jezdni a znacznie wyzej. Pozniej dowiedzialysmy się ze jest to atrakcja miasta. Wejscie na most kosztuje kolo 110$ i trwa kolo 3 godzin.
Darling Harbour robi wrazenie. Wokół portu oprocz Sydney Aquarium i deptaku z restauracjami znajduje się tez Marine Museum i linia kolejki Monorail. W Sydney Aquarium ogladalismy rozne dziwne rybki oraz rekiny, te wieksze i te mniejsze. Za bilet 25$ zaplacilysmy z kuponami rabatowymi tylko 20$ i otrzymalysmy kolejne rabatowe kupony na kolejke monorail i wstep do IMAXU – trojwymiarowego kina polozonego również w Darling Harbour. Ponieważ IMAX już mamy w Wawce, udalysmy się na przejazdzke kolejka wokół centrum. Kupujac 1 bilet za 4$ drugi dostalysmy za darmo.  Kolejka Monorail W zasadzie o bytnosci kolejki dowiedzialysmy się kiedy stojac na skrzyzowaniu, nagle cos przejechalo nad naszymi glowami. Monorail to otwarta w 1997 kolejka naziemna poruszajaca się na dwoch trasach: z centrum do Lilyfield ora wokół centrum. Cala trasa wokół scislego centrum Sydney trwala kolo 15 minut. Niestety obklejone szyby reklamami uniemozliwiaja robienie fotografii. Nastepnie udalysmy się do China i Spanish Town. No dobrze, oczywi¶cie ze poszlysmy do market city na zakupy. Ale dobrze ze tak się stalo. W paru sklepach z pamiatkami była spora wyprzedaz i tak jakos wyszlo, ze do centrum wrocilysmy z dosyc wypchanymi torbami. Była już piata godzina, a my przegapilysmy mozliwosc skorzystanie z dwugodzinnego rejsu po porcie i okolicach. No coz, usiadlysmy sobie wiec na deptaku i zazywalysmy kapieli slonecznej. Tak doczekalysmy do godziny siodmej i udalysmy się powoli w strone dworca kolejowego. |  
| |
|
|
|