Australiana.pl  
09.09.2010.

przeglad wiadomosci

Chcialam tak bardzo usiasc dzisiaj przy komputerze i napisac o sloneczku, ale … mielismy go jeden dzien tylko. Miejmy nadzieje ze dzis pogoda sie ustabilizuje i bede miala szanse oprowadzic po slonecznym Brisneylandzie.

W tym tygodniu sie sporo dzialo. Po pierwsze fabryka Mitsubishi w Adelaidzie zamyka sie i 900 osob pozostaje bez pracy. Jest to wazna informacja dla tych co mysla o emigracji. Koszty zycia w Australii rosna strasznie i mysle ze czesc ludzi tutaj przyjezdzajacych wogole sobie nie zdaje sprawe z tego co robi. Powtarzam wiec do bolu: mniej sluchania posrednikow do szkoly i a wiecej szukania rzetelnych informacji. Mysle ze codzienne czytanie gazety to podstawa. Postaram sie napisac cos wiecej na ten temat by wzmoc Wasza czujnnosc.

W czwartek BOM (biuro meteorologiczne) wydalo ostrzezenie dotyczace pogody. Deszcz, grad i gwaltowny wiatr mialy takze unieruchomic lotnisko nawet. Jak donosi Daily Teleghraph jeden z piorunow uderzyl w elektrownie i tym samym pozbawil tysiace domostw prdu. Sporo deszczu otrzymalo tez Perth. Byl to pierwszy deszczo do dlugiego czasu i po 40 stopniowych upalach przywitano go z wielka radoscia.

Mamy kolejna podwyzke stop procentowych. Stawka bazowa wynosi teraz 9%!! Oznacza to ze coraz mniej ludzi moze sobie pozwolic na posiadanie domu i czesc domow pojdzie tez pod mlotek. W samym Brisbane ceny domow poszly ponad 20% w gore. Niestety braki na tym rynku spowodowane nowymi mieszkancami winduja ceny w gore i nawet drogie kredyty nie sa w stanie tego wyhamowac. Na szczescie nie bedzie obnizki podatku dochodowego z koncem tego roku! Nie chce $10 tygodniowo wiecej by potem wplacic do banku dwa razy tyle. Nasz kredyt tylko w ciagu ostatniego roku wzrosl o prawie $150 dolarow miesiecznie.

Z innych wiadomosci, Australia dalej roztrzasa smierc swego aktora Heigh Ledger. Nie przycmilo to jednak wciaz informacji o Britney Spears ale raczej jakby odsunelo na dalszy plan Paris Hilton. Lepiej zaczac weekend.

BYO - Bring Your Own

Na to wyrazenie mozemy sie natknac w wielu miejscach:

- w malych restauracjach, ktore nie dysponuja wielkim wyborem win i zachecaja do przyniesienia swojego alkocholu. Zawsze jednak nalezy sprawdzic ile wynosi korkowe, czasem jest to kwota nawet $5.

- przy umawianiu sie na wspolne BBQ - barbeque z przyjaciolmi. Kazdy przynosi cos od siebie i wspolnie dzielimy sie przysmakami.

- na zaproszeniu na impreze. Jesli widzimy BYO na zaproszeniu to powinno byc okreslone takze czego to dotyczy. Czasem odnosi sie to do samego trunku a czasem takze do jedzenia. Jest to zagranie jak nabardziej fair i cos co wydaje sie byc tutaj oczywiste. Newet kiedy nie wpisalam BYO na Naszym zaproszeniu to dostawalam wiele zapytan na temat co powinno sie przyniesc.

Ja osobiscie jestem za BYO przy alkoholu, w koncu kazdy ma inny gust i jesli chodzi o wino to jest ogromna roznica pomiedzy smakoszem slodkich win a typowym Merlot. Z jedzeniem to inna sprawa. Wole nie liczyc na kulinarne zdolnosci niektorych ludkow czy probowac cos zlozyc z przyniesionych z supermarketu tacek. Dlatego na Nasze BBQ zaopatrzylismy sie w 6 kilowy piekny kawalek miesa, bigosik Pani Eli oraz zapas kielbasek od Chorwata Adama. Ze wzgledu na ogromna ilosc gosci troszke sie balam ze i tak ilosc miesa moze niewystarczyc, ale okazalo sie ze bylo akurat.

No moze nie nazwalabym tak “akurat” co do wszystkiego, jako ze moj ulubiony caramel mud cake i blackforest cheesecake rozeszly sie w mgnieniu oka i nie dane mi bylo sprobowac szczegolnie tego ostatniego. Choc w przed dzien jeszcze padalo to jednak pogoda dopisala pod kazdym wzgledem. Nie bylo ani za goraco ani za slonecznie, po prostu przyjemnie. To byl dlugi dzien ale spedzony jakze milo, bo z przyjaciolmi. Bylo sporo przygotowan przed ale warto bylo.

Teraz tylko odpoczynek i tak ten weekend spedzilam na lezaczku i z dobra ksiazka. I oczywiscie obiecuje sobie ze tak bedzie czesciej ale … no tak, marzenia scietej glowy…